sobota, 5 sierpnia 2017

"Bad mommy" Tarryn Fisher

PSYCHOPATKA, SOCJOPATA, PISARKA- trzy różne osoby, trzy różne perspektywy, jedna historia.
Fig, młoda kobieta, mężatka, pragnąca mieć dziecko. Wszystko wydaje się piękne, ale tylko z pozoru. W dniu, kiedy dowiaduje się o poronieniu, jej życie wywraca się do góry nogami. Kłótnie, niezrozumienie przez męża, doprowadzają Fig do załamania. Co tygodniowe spotkania z terapeutką mijają, jak zwykłe rozmowy.
"Nasz czas się skończył. Widzimy się w przyszłym tygodniu, Fig"
Z biegiem czasu w głowie kobiety pojawiają się myśli niezrozumiałe dla człowieka o zdrowych zmysłach. Wierzy ona, że niedaleko niej jest jej "córeczka". Pewnego dnia zauważa w parku dziewczynkę o blond włosach, w wieku, którym by było jej dziecko. Masa myśli, które przychodzą jej do głowy, zaczynają budzić w Fig instynkt macierzyństwa sprowadzający się do granicy szaleństwa. Czuje ona więź łączącą ją i Mercy- córkę Jolene i Dariusa Avery.
Pod wpływem impulsów, Fig zaczyna obserwować kobietę; kupuje dom w tej samej dzielnicy, stara się zaprzyjaźnić z Jolene, aby móc kontrolować jej życie i odzyskać to co uważa za swoje- dziecko i męża Jolene.

Jolene- mężatka, matka dwuletniej Mercy, pisarka. Większość czasu spędza w domu pisząc swoje książki. Idealistka, dla swoich przyjaciółek wzór do naśladowania. Zaprzyjaźnia się z Fig, chcąc w ten sposób pomóc nowej sąsiadce, której według opowieści "życie dało w kość". Na początku znajomości jej łatwowierność i oddanie nie mają istotnego wpływu na życie Jolene, jednak z czasem wszystko się zmienia, zauważa kopiowanie jej życia, jej zdjęć, decyzji, a także zauważa "chemię", która zaczyna rozwijać się między Fig, a jej mężem.

Darius- mąż Jolene, psycholog, chowający swoją prawdziwą twarz za maską.Pomaga innym, nie umiejąc pomóc sobie. Historia z nastoletnich lat odbija się echem na życiu zawodowym mężczyzny. Każda jego pacjentka jest obiektem jego erotycznych fantazji, które z czasem spełnia. Do grona kobiet, pod wpływem, których Darius odkrywa swoje prawdziwe "ja", dołącza Fig.
Czy Fig uda się zawładnąć życiem Averych? Czy dostanie tego czego pragnie od dłuższego czasu?
Jaki wpływ na Jolene będzie miała Fig? Czy w końcu dowie się z kim tak na prawdę żyje i kto w jej życiu pociąga z sznurki?



"Bad mommy" autorstwa Tarryn Fisher to thriller psychologiczny, który przedstawia jedną historię z perspektywy osób o trzech różnych osobowościach. Książka podzielona jest na części zatytułowane kolejno, jako "psychopatka", "socjopata" i "pisarka". W każdej części opisana jest ta sama akcja z innego punktu widzenia. Uczucia bohaterów przedstawiono są w bardzo dokładny sposób. Ten zabieg pozwala dokładniej zrozumieć co autorka stara się przekazać czytelnikowi.

Książka jest pisana prostym, zrozumiałym językiem, ale przyprawiającym o dreszcz. Pierwsze rozdziały były dla mnie ciężkim orzechem do zgryzienia, ponieważ w głowie co chwilę pojawiały mi się myśli, czy ktoś na prawdę byłby w stanie aż tak bardzo pragnąć zawładnąć drugim człowiekiem. Jednak tak było tylko na początku, kolejne strony pochłonęłam w szybkim tempie. Akcja do samego końca trzymała w napięciu, jednakże powieść nie spełniła moich oczekiwań.

Moje zdanie na temat "Bad mommy" jest podzielone. Z jednej strony książka mi się podobała, ale również liczyłam na więcej. Jednym słowem mam niedosyt po przeczytaniu tej książki. Oczekiwałam dłuższego opisu akcji z punktu widzenia Dariusa i Jolene. Intrygowało mnie, jakie prawdziwe odczucia miał Darius względem Fig. W towarzystwie żony potrafił nazwać ją "psychopatką", a w swoich myślach o niej fantazjował. Natomiast względem Jolene interesowało mnie, co odczuwała wiedząc, że jej sąsiadka, którą na początku uważała za swoją przyjaciółkę, ją naśladuje, a wręcz stalkuje. Oczekiwałam dłuższego przedstawienia akcji z jej perspektywy, a nie tylko ogólnego opisu.

Reasumując, książka "Bad mommy" Tarryn Fisher podobała mi się i na pewno do niej kiedyś jeszcze wrócę, jednakże odczuwam lekki niedosyt, chociaż czasami jest to wskazane, bo chce się sięgać po więcej. W moim wypadku wyszło to na "plus", ponieważ zaciekawiłam się thrillerami psychologicznymi, z którymi wcześniej nie miałam przyjemności mieć do czynienia.  





 

31 komentarzy:

  1. Miałam podobne wrażenia po lekturze - niby spoko, a jednak czekałam na coś więcej i trochę się rozczarowałam, a szkoda. :(
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na konkurs, w którym do wygrania jest książka “Moja Lady Jane”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem jedyną, która ma niedosyt. Z miła chęcią zaglądne ^^ Gorąco pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Bardzo intryguje mnie fabuła tej książki! Lubię takie psychologiczne klimaty w powieściach, myślę więc, że ta pozycja mogłaby przypaść mi do gustu. Pozdrawiam! :)
    włóczykijka z imponderabiliów literackich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj- na pewno Ci się spodoba. Gorąco pozdrawiam ^^

      Usuń
  3. Mam w planach ten tytuł. Mimo, że wcześniejsze pozycje autorki średnio przypadły mi do gustu, to coś czuje, że ta mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zauważyłam, że wiele osób ma mieszane uczucia co do tej książki... Chyba najlepiej będzie, gdy sama sobie wyrobie opinie po przeczytaniu 😄
    Buziaki!
    www.calm-inside-the-storm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo osób ma podzielone zdanie na temat tej książki, bo mogła być lepsza- przynajmniej tak mi się wydaje, ale jak sama przeczytasz to ocenisz. Gorąco pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Właśnie przed momentem ukończyłam tę książkę i mogę podpisać się pod wszystkim, co napisałaś. Po tylu zachwytach spodziewałam się wielkiego WOW i końcówki przyprawiającej o dreszcz - niestety tego mi zabrakło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że dużo osób ma takie samo zdanie o tej książce. Przydałaby się drugą część ^^ Gorąco pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Chyba właśnie znalazłam książkę, która będzie idealna na moje leniwe wieczory :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne co mogę Ci życzyć to udanych wieczorów w objęciach książki ^^ Gorąco pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Mnie się bardzo podobała. Fig była dla mnie rewelacyjną postacią. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postać Fig też mi się spodobała i jej postawa idealnie była opisana, ale oczekiwałam troszkę więcej,pomimo tego książka nie straciła swojego uroku. Pozdrawiam ^^

      Usuń
  8. Planowałam tę książkę przeczytać i po Twojej recenzji na pewno ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam sporo pozytywnych recenzji odnośnie tej pozycji i chciałabym kiedyś zapoznać się z nią. :D
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka raczej nie dla mnie. Nie przepadam za takiego typu książkami

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię thrillery psychologiczne, na ten już jakiś czas temu zwróciłam uwagę ale jeszcze nie miałam okazji przeczytac

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytam zwykle takich książek, jednak ta akurat mnie bardzo ciekawi. Może kiedyś uda mi się ją przeczytać.

    Pozdrawiam serdecznie. :)
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bad Mommy to niestety nie mój gatunek. Tej autorki czytałam tylko książkę napisaną z Colleen "Never Never" i bardzo mi się podobała fabuła i bardzo długo chciałam coś przeczytać tej autorki. No i skończyłam na tym, że zaczęłam od jej najnowszej książki "Atheists who kneel and pray". Bardzo mi się podobała. Ale jednak Bad Mommy na razie mnie nie przekonuje i nie wiem czy po nią sięgnę. Ale mam chrapkę na inne książki autorki, więc zobaczymy jak się sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuje sięgnąć w wolnym czasie po inne książki autorstwa Tarryn Fisher. Na chwilę obecną jestem na etapie twórczości Rainbow Rowell. Gorąco pozdrawiam ^^

      Usuń
  14. Odkąd w styczniu przeczytałam ,,Margo" autorstwa Tarryn wiedziałam, że chcę przeczytać wszystko co napisze. Nie inaczej jest z tą książką :D Niestety nie udało mi się zrobić to od razu po premierze, więc na razie musi poczekać jeszcze troszkę...

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście książka nie zając, nie ucieknie. Ja muszę w końcu przeczytać "Margo", bo nie miałam jeszcze takiej możliwości. Gorąco pozdrawiam ^^

      Usuń
  15. Lubię thrillery psychologiczne, ale o "Bad mommy" słyszalam już różnorakie opinie, więc póki co chyba odpuszczę. Wierzę, że mam do przeczytania lepsze książki :)

    Pozdrawiam,
    S.
    nieksiazkowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę Ci, jak najwięcej zaczytanych chwil ^^ pozdrawiam ^^

      Usuń
  16. Dobrze, że ci się podobała, aczkolwiek mi nie - odpowiedź znajdziesz u mnie..;-)
    Buziaki, A!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z miłą chęcią wpadnę i poczytam ^^ pozdrawiam :)

      Usuń