Paula- młoda dziewczyna, chcąca zagłuszyć ciężar przeszłości poprzez pracę, a także chcąca odnaleźć swoją życiową drogę i poskładać wszystko w jedną część. W jednym momencie w jej życiu pojawia się Paweł, który zmieni bieg planów, które postanowiła spełnić Paula.
Co łączy obydwie dziewczyny? Czy próba zagłuszenia dawnych przeżyć ukaże światełko nadziei na lepszą przyszłość? Czy miłość potrafi zapomnieć dawne rany i poskładać serce do jednego kawałku, aby na nowo pokochało?
"Cała ja" Augusty Docher jest książką poruszającą temat codziennych problemów życiowych, które na swojej drodze napotkała Milena oraz Paula, a także postawę przedstawiającą podejście do nich z dwóch perspektyw.
Czytając powieść autorstwa Docher kilka razy musiałam odłożyć i dać sobie chwilę na złapanie oddechu,a także pozbieranie myśli. Natomiast niekiedy autorka tak porywała czytelnika w sidła historii, że trudno było nie doczytać rozdziału, czy nawet kilku.
"Cała ja" opowiada przeżycia głównych bohaterek w sposób bardzo szczegółowy, ale także niekiedy nie zrozumiały przez co czytelnik musi na chwilę zatrzymać się. Możliwe, że pisząc książkę autorka z premedytacją wykonała ten zabieg literacki, aby zachęcić czytelnik i wzbudzić w nim chęć poznania dalszego biegu zdarzeń.
Książka autorstwa Augusty Docher jest powieścią, która wpływa na czytelnika podczas czytania. Z jednej strony zawiera w sobie typowe elementy powieści obyczajowej, a z drugiej strony ukazuje swoiste pikantne szczegóły, które mogą wywrzeć wiele emocji.
Przedstawienie historii z perspektywy Mileny i Pauli jest ciekawym rozwiązaniem dodającym ciekawość i pikanterię. Dwie historie miłosne- romans i miłość platoniczna. Problemy codziennego życia- dramat rodziny i chęć zapomnienia o przeszłości. Zagłębiając się ze strony na stronę można poznać co kryje się za obydwiema dziewczętami; jakie tajemnice skrywają. Jednak, autorka zmieniając bieg akcji powoduje zagmatwanie, które nie ułatwia dojścia do rozwiązania tajemnicy dzięki czemu czytelnik trzymany jest w napięciu do ostatniej strony książki.
Reasumując, powieść Augusty Docher "Cała ja" jest typową powieścią obyczajową zawierającą dodatkowe elementy, które nadają jej nutki tajemniczości. Jak dla mnie nie jest ona książką, która mnie rzuciła na kolana, ale nie powiem, czasami byłam bardzo zaskoczona biegiem akcji. Według mnie "Cała ja" jest idealną lekturą dla osób, które lubią "zagmatwane" historie miłosne, z zakończeniem trudnym do przewidzenia.
Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Znak Literanova!



Pobiła na kolana ?
OdpowiedzUsuńchcę zauważyć, jak już wcześniej odpisałam na komentarz pod postem na facebook'u; w swojej recenzji napisałam cytuję "(...) Jak dla mnie nie jest ona książką, która mnie pobiła na kolana, ale (...)" więc nie rozumiem zdziwienia. Zawarłam w swojej opinii fakt, że książka nie wywarła na mnie wielkiego zaskoczenia, przez co użyłam tego sformułowania :) pozdrawiam :)
UsuńChyba chodzi o to, że jest albo "rzucić kogoś na kolana" albo "pobić kogoś na głowę"? Ale kto czepialby się takiej głupoty...
UsuńGłośno się o niej ostatnio zrobiło, ale jakoś nie ciągnie mnie do niej. Niby brzmi ciekawie, niby nikt na nią zbytnio nie narzeka, ale coś mnie od niej odpycha.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam:
Biblioteka Feniksa
Dokładnie tak jest, sama w sobie nie jest zła, ale też aż taka dobra to też nie jest. Mieszane uczucia wywołuje i moim zdaniem nie da się jej jednoznacznie ocenić.
UsuńPozdrawiam ^^
Czytałam i nawet mi się podobała :) Z pewnością bardziej niż poprzednia książka autorki - "Najlepszy powód, by żyć" ;P
OdpowiedzUsuńZabookowany świat Pauli
Ja miałam okazja na razie przeczytać tylko tą książkę tej autorki, ale może kiedyś sięgnę też po inną tak dla porównania :)
UsuńMoże przeczytam :)
OdpowiedzUsuńCzyli to coś dla mnie! Zachęcasz!
OdpowiedzUsuńPOCZYTAJ ZE MNĄ